...



::Księga gości::



jasiek prywatnie: bangbang@wp.pl

archiwum:
2011
kwiecień
luty
2010
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień

wiosna

no to wio!


bangbang 2011-04-14 12:24:04

"Niełatwo wypełnić ciszę
czymś lepszym od niej samej."

stare przysłowie pszczół

bangbang 2011-02-21 14:48:23

dialożki
"Jeżeli ktoś coś powtarza dużo razy,
to znaczy, że ma pusto w głowie"
- mądrzy się ojciec.

"Wcale nie mam pusto w głowie.
Wcale nie mam pusto w głowie."

bangbang 2011-02-21 14:33:32

"musisz oswoić swoje lęki"
brzmi naprawdę przerażająco,
gdy tym, czego się najbardziej obawiasz
jest słowo "musisz".

Z Zapisków Lorda Dżona Klaxona

bangbang 2011-02-15 16:32:08

pazdziernikove


to był słodki miesiąc!
na fotce bułgarskie konfitury z róży.
najs dizajn. pink not dead!




retrocuksy. testowaliśmy też blok domowy!
ach, w pełnym słońcu, na balkonie.
a potem lecieliśmy
posnuć się pośród opadłych liści
i na butoh do pałacu w wilanowie
.
te irysy,
a nie, chyba jednak toffi,
wcinałem na freeformie.



jaśki brzydkie buźki!



skaryszaki i inne parki.
jak to wiosną...
a Nata się nauczyła śmigać na dwóch kółkach
w pół godziny normalnie!








i tak dalej.
bangbang 2010-11-10 14:59:39

dialożki


"Tata, wiesz, co teraz robię? Groby.
Temu odczepię głowę... I jeszcze nogi.
Pochowani." - mruczy.
"Rozłożeni" - uzupełniam.

bangbang 2010-11-10 14:26:33

kości są naszą skałą
Z otchłani ex-zajawek
dotarł do mnie mail,
a w nim następujące treści:


"Kości są archaiczną skałą naszego ciała
- nie tylko twarde i długowieczne, ale też żywe i giętkie.
Wiązą nas z przodkami, plemienną tożsamością
oraz przynależnością do swojego miejsca na ziemi.
Ich klarowność i stabilność daje nam poczucie gruntu,
struktury i naczynia dla wewnętrznych procesów bodymind.


Będziemy pracować z kośćmi, używając metod
pozwalających na "wejście" w ich struktury (okostna,
kość właściwa i szpik) aby otworzyć ich "umysł"
(ich specyficzną świadomość, postrzeganie, osobowość).
Uruchamiając inteligencję poszczególnych struktur,
możemy inicjować ruch, postrzeganie,
reagowanie każdej z nich.


Każda z tych struktur ma swoją własną
niepowtarzalną "osobowość" i jest kopalnią nowych,
zaskakujących środków wyrazu.
"
bangbang 2010-10-06 12:14:18

03.10 - 00:54:39
2808 miejsce.
na 9 tys.
uczestników.
tak se.
mogłoby być lepiej.
ale w ogóle nie biegłem na czas.
wcale.
nie myślcie sobie!
rekreacyjne tempo.

raczej celebrowanie sytuacji,
pogody, tłumu, trasy, gapiów
(ach te nieszczęśliwe twarze ludzi
czekających na przejściach dla pieszych,
aż się przewalimy),
niż ściganko.

pod tym względem to chyba nie mogłoby
być lepiej.
mój pierwszy raz i pełne zajaranie
lataniem w stadzie.
bym chciał tak co tydzień!
niezłe jest to, że cały czas jest ktoś,
kogo można wyprzedzić.
emocje sportowe dopadły mnie
na finiszu.
spoko miałem siły na dojebanie,
a jak zobaczyłem metę to już w ogóle.
wtedy najwięcej osób wyprzedziłem.
wtedy i na Belwederskiej, jak było pod górę.
takie uczucie nieznane mi wcześniej.
a jednak jest we mnie na nie miejsce.
adrenalinka plus ciśnienie
na rywalizację.
coś całkiem niemądrego.
instynkt jakiś. ale extra było.
polecam wszystkim!


bangbang 2010-10-06 12:03:06

wrzesienne


kasztan picking!

warto sobie przypomnieć,
raz na czas,
ile radości może dawać
ta prosta czynność.




w tle widzimy kawałek mojej podstawówki,
pierwowzór tysiąclatek
z "windy" i "piwnicy".


gdy zaczynała się przerwa,
wybiegaliśmy przez drzwi
schowane za głową Naty
i ścigaliśmy się do płotu
(na dalszym planie).




Nata nie lubi czaszek.
twierdzi, że to chłopacki motyw.
"A różowe?" - pytam.
Wtedy udaje, że nie słyszy.




no i orzechy pod kościołem.
całe to czesanie
wzrokiem zieleni
bosko relaksuje.




śliczności!

bangbang 2010-09-29 15:54:14

wrzesienne


też tu chodziłem do zerufki.
budynek ma 60 lat.
podoba mi się, jak tam jest.
a Nata po prostu lubi szkołę.



na ścianach - królewny.
klasyka.




o poranku
paruje sianko.
jak aura sprzyja,
jeździmy do szkoły na rowerze.
Nata wskakuje na ramę,
ojciec kieruje i kręci.
uwielbiamy to.




a gdy nadobne geranium,
ozdoba mojego Skansenu Niemodnych Roślin,

dostane od mamy
("chciałeś geranium - masz geranium"),
uschło beznadziejnie i bez przyczyny
,
postanowiłem dla zachowania
równowagi w przyrodzie
wychodować se roślinkę
od małego.
brakowało mi tej trawki do kolekcji.
wziąłem kawałek (odnóżkę) z klatki schodowej,
potrzymałem w wodzie,
a gdy pojawiły się korzonki,
przeniosłem do doniczki.
aż miło popatrzeć, jak się zieleni!


Ignobel 2009 w dziedzinie weterynarii
trafił w ręce badaczy, którzy wykazali,
że krowy, które mają imię,
dają więcej mleka, niż krowy bezimienne.
Trzeba powymyślać imiona dla moich roślin,
może też dadzą więcej mleka!





a to obrazek
z cyklu "co nas wzrusza".

piżamka w kosteczkę.



pamiętacie 25-26?
weekend mieliśmy prześliczny.

Nata i wata.



kultura
fizyczna
bywa
dziedziczna.



bangbang 2010-09-28 13:02:08